AFRYKA Maroko PODRÓŻE

Maroko wycieczka na pustynię. Jak wygląda?

Maroko wycieczka na pustynię

Maroko wycieczka na pustynię

Z reguły ludzie dzielą się na tych kochających góry albo kochających morze. Oczywiście można uwielbiać jedno i drugie, jak ja! Istnieją jednak miejsca na świecie, które są całkowicie pozbawione szaty roślinnej lub posiadają ją w minimalnym stopniu, czyli pustynie! Można wyróżnić kilka rodzajów ze względu na materiał budujący: ilaste, lodowe, piaszczyste, polarne, skaliste, słone, żwirowe. Jedna z nich – pustynia Sahara znajduje się właśnie na terenie Maroka. 

Chcę spędzić noc na pustyni!!! to była moja pierwsza myśl, która się narodziła po zakupie biletów lotniczych. Następnie przeszukałam sporą część internetu na ten temat. Wniosek był jeden – ze względu na ograniczony czas lepiej wykupić taki trip na miejscu, niż pojechać tam na własną rękę. 

Maroko, wycieczka na pustynie

Biura podróży często oferują dwie opcje (głównie z Marrakeszu bądź Fezu)

  1. Wycieczka Marrakesz – Zagora (z 1 nocą), która znajduje się w odległości nieco ponad 400 km od Marrakeszu.

  2. Wycieczka Marrakesz – Merzouga  (2 noce) – odległość wynosi ok. 600 km od Marrakeszu. 

Zdecydowaliśmy się na drugą opcję ze względu na komfort. Przeczytałam wiele opinii, że w pierwszej alternatywie większą część czasu spędza się w autobusie, jednakże jeśli ktoś ma bardzo ograniczony czas to i tak warto. Polecono nam usługę biura Sun Dunes ExperienceTUTAJ ich oficjalna strona. Rezerwacji można dokonać nawet przez facebooka. Zostaniesz poproszony o wpłatę zaliczki. Ku zdziwieniu mają nawet polskie konto, na które można przelać środki w złotówkach. 

Organizacja:

Podczas dokonywania rezerwacji należy podać adres hotelu, pod który przewodnik ma po Was przyjechać. Nasz hostel znajdował się w bardzo krętej uliczce, dlatego miałam obawy czy na pewno zostanie odnaleziony, jednakże bez najmniejszych problemów młody mężczyzna zapukał do drzwi o 7:15 zgodnie z umową. Następnie zostaliśmy zaproszeni do busika ok. 20 osobowego i ruszyliśmy! 

Maroko wycieczka na pystynię

Maroko wycieczka na pustynię – dzień I 

Pierwszy przystanek, jaki był zaplanowany pod względem atrakcji to Kasbah Ait Ben Haddou – czerwona osada, którą możesz kojarzyć z wielu zdjęć, bądź filmów.  (tzw. Hollywood Maroka). Później można tam zobaczyć studia filmowe, gdzie nakręcono między innymi takie filmy jak: Gladiator, Mumia, Klejnot Nilu i inne. Całość przeszliśmy z lokalnym przewodnikiem.

Widoki w drodze na pustynię

Dodatkowa informacja:

Aby dostać się do miasteczka musieliśmy przejść przez dość spory strumień. Osoby, które ubrały adidasy miały mały problem, ponieważ niezamoczenie nóg było bardzo trudne, wręcz niemożliwe. Przez strumień przeprowadzały nas za rękę małe 7-10 letnie dzieci, które następnie oczekiwały pieniędzy za pomoc… Było to dla mnie bardzo niesmaczne ;/ Dziwiło mnie, że nie są w szkole, a całość była dla mnie mocno ustawiona. Nie chcieliśmy ich pomocy, jednakże one same łapały nas za ręce… 

Jeśli chodzi o samą atrakcję to dla mnie zrobiła większe wrażenie z daleka, niż w środku. 

Po zwiedzeniu udaliśmy się na obiad – oczywiście do knajpki wskazanej przez nich, co też mi się bardzo nie podobało. Ciężko było się odłączyć. Posiłki oscylowały w granicy 80-130 dirham ale szału żadnego nie zrobiły. Po obiedzie udaliśmy się do busa, którym pojechaliśmy prosto do hostelu, w którym był zaplanowany nocleg.

Z noclegu byłam ogromnie zadowolona, piękne małe, czyste, drewniane pokoje z widokiem na ogród. W cenie była również lokalna kolacja oraz śniadanie. 

Maroko wycieczka na pustynię

Ait Ben Haddou i nasz przewodnik

Maroko wycieczka na pustynię

– dzień II

W drugi dzień wycieczki wyruszyliśmy z samego rana w kierunku Merzougi. Po drodze czekały na nas jeszcze dwie atrakcje. Pierwsza to wizyta w miasteczku berberskim, niestety nazwy nie pamiętam. Tam spotkał się z nami kolejny przewodnik o imieniu KUSKUS – zapamiętam to imię na zawsze 🙂 Oprowadził nas po kilku uliczkach i trochę o nich opowiedział. W międzyczasie zaprowadził nas do małej rodzinnej firmy produkującej dywany. Gospodarz przywitał nas zieloną herbatą i opisał w jaki sposób są one produkowane.. Muszę przyznać, że czarował nieźle, ponieważ byłam prawie gotowa kupić dywan… 😀 Ceny zaczynały się od 50 euro – były naprawdę świetnej jakości, lecz wzory i kolory bardzo odbiegały od mojego wystroju mieszkania. 

Kolejną atrakcją były Wąwozy Todgha, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Tak naprawdę to atrakcja na 10 minut ale warto było zobaczyć to miejsce. Następną częścią wycieczki była droga prosto na pustynie, która była bardzo kręta i malownicza.

Gdy dojechaliśmy na miejsce zbliżał się już wieczór… Wielbłądy już na nas czekały. Każdy podsiadł swojego. Podekscytowana wsiadłam na wielbłąda, ruszyliśmy iiii CAŁY CZAR PRYSŁ. 

Nie wiem, dlaczego wyobrażałam to sobie inaczej… Wielbłądy szły w 10-osobowej karawanie bardzo powoli, jeden za drugim. Czułam się trochę rozczarowana. Po drodze, bardzo mocno zaczęło wiać, co jeszcze bardziej mnie przytłoczyło. Byłam już lekko rozdrażniona i jeszcze kolejna SUPER ATRAKCJA.

Dodatkowa informacja:

W pewnym momencie wszyscy się zatrzymali i kazano nam zejść z wielbłądów, żeby zobaczyć lokalne ręcznie robione ,,arcydzieła’’. Były to jakieś bransoletki, mini szkatułki, zupełnie nie w moim stylu. Chłopacy chcieli za jedną rzecz 100 dirham – 45 zł 😀 bardzo nas to rozbawiło. Naprawdę nie chcieliśmy tego kupić, jednakże naciskanie na kupno było coraz większe. Razem z Olą i Przemkiem (Polacy z Wrocławia, których spotkaliśmy – pozdrawiam serdecznie:D) zdecydowaliśmy, że damy im 40 dirham i nie chcemy nic w zamian. Średnio im się to spodobało, jednak finalnie nie kupiliśmy od nich żadnego wytworu. W moim odczuciu ich zachowanie było słabe, niesmak pozostał… lecz. W końcu ruszyliśmy do namiotów.

Wycieczka na pustynię

Noc na pustyni 

Na miejscu już, wszystko wyglądało lepiej, niż sobie wyobrażałam – wielkie namioty (patrz zdjęcie) cztero lub kilkunastoosobowe. W środku łóżka były przedzielone zasłonami.

Kolacja na pustyni zapowiadała się super gdyby nie…DESZCZ! A to  się zdziwiliśmy! Człowiek naogląda się bajek i filmów i  wyobraża sobie, że na pustyni nigdy nie pada..:D U nas wręcz rozpętała się burza, lecz po 30 minutach wszystko ustało…

Około 1/2 w nocy zgodnie z oczekiwaniami ujrzeliśmy tysiące gwiazd. Odnosiłam wrażenie, że były one tak blisko… było ich naprawdę mnóstwo. Nigdy wcześniej nie widziałam takiego zagęszczenia. Widok był  czarujący 🙂 Gdy tylko to ujrzałam, nie żałowałam swojego wyboru, a wszystkie niemiłe sytuacje odeszły w niepamięć.

To właśnie momenty czynią podróże tymi magicznymi, a to była właśnie ta chwila!

Rano czekało na nas również smaczne, marokańskie śniadanie, a następnie autobusy zabierające z powrotem do Marrakeszu bądź Fezu.

 

Wycieczka na pustynię – podsumowanie i dodatkowe informacje:

  • na stronie firmy wycieczka kosztuje 100 euro (zawsze jest przekreślone, że jest promocja ze 120). Ja napisałam osobiście na facebooku, że znajoma płaciła 80 euro i czy jest taka opcja. Oczywiście była i finalnie zapłaciliśmy po 80 euro od osoby (w tym transport, 2 noclegi, 2 kolacje, 2 śniadania)
  • obiady nie są w cenie, przygotujcie się na wizyty w knajpkach, gdzie średnio trzeba wydać 120-150 dirham za posiłek
  • każdy przewodnik, który mimo że ma za to zapłacone, oczekuje tipów albo od razu mówi, że będzie to po 20 dirham od osoby, co dla mnie jest dość średnie. Tak samo akcja z dziećmi na pustyni – takie elementy, rodzą później hejt, na takie turystyczne atrakcje
  • weźcie sobie z Polski jakieś chusty na przejażdżkę wielbłądem. Na miejscu trzeba się mocno targować, ceny od ok. 30 zł
  • ku mojemu zdziwieniu, na pustyni znajdowały nawet gniazdka i prąd, który był dostępny przez cały czas.
  • ja byłam we wrześniu – w dzień temperatura wynosiła ponad 30 stopni Celsjusza, w nocy spadła do ok. 22.
  • w trasie zatrzymywaliśmy się na wiele przystanków w sklepach, czy kawiarniach.

Mimo kilku potknięć gorąco polecam taką przygodę!! Oczywiście znajdą się za chwile tacy, co powiedzą, że to zbyt komercyjne, że tandeta, że zbyt turystycznie…  My staramy się również jak najmniej korzystać z takich turystycznych wycieczek, lecz czasami ze względu na ograniczony budżet jesteśmy zmuszeni. Nawet gdy do tego dochodzi, staramy się widzieć pozytywy! Pomimo tych dodatków komercyjnych, taka wycieczka to zawsze możliwość poznania nowych osób! W naszym przypadku to Przemek i Ola, czy Hiszpan – imienia nie pamiętam, z którym mogliśmy się pośmiać, że wydał kupę kasy i został z 10 razy oszukany. 

Jeśli myślisz o podróży do Maroka, mogą przydać Ci się artykuły:

  1. MAROKO – CENY ATRAKCJI, TRANSPORTU ITD. – KOSZT PODRÓŻY.
  2. ŻYCIE W MAROKU – Z WIZYTĄ W LOKALNYM DOMU
  3.  MAROKO – GOTOWY PLAN PODRÓŻY

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    Hanna K
    22 października 2020 at 12:16

    Zahra Luxury Desert Camp is your special home in Morocco. It demands nothing much of you, but to relax and gaze at the ever-changing colors of the desert Zahra Luxury desert camp offer you private luxury tent in Merzouga desert, overnight camping in the sahara desert, Camel trekking and private luxurious tent Merzouga Erg Chebbi http://www.zahradesertcamp.com

Leave a Reply